Dziecko nie ma kolegów w klasie – jak pomóc
Ilu kolegów to „wystarczająco”?
Nie ma tu normy w liczbach. Część dzieci dobrze czuje się w dużej grupie, inne wolą jednego bliskiego przyjaciela i to im wystarcza. Dziecko spokojne, z jednym kolegą, z którym spędza przerwy, zwykle nie wymaga interwencji, nawet jeśli rodzicowi wydaje się, że „powinno mieć więcej znajomych”.
Sygnałem do przyjrzenia się sytuacji jest raczej to, że dziecko samo cierpi z powodu samotności. Mówi, że nikt się z nim nie bawi, nie dostaje zaproszeń, spędza przerwy samo, a pytane o szkołę odpowiada coraz krócej. Liczy się też czas: tydzień po zmianie klasy to coś innego niż cały semestr.
Pomijane, odrzucane, prześladowane. Trzy różne sytuacje
Słowa „nie ma kolegów” opisują kilka różnych sytuacji. Każda wymaga innej reakcji.
- Dziecko pomijane. Nikt go nie odpycha, ale też nikt nie zaprasza. Często jest ciche, nieśmiałe albo nowe w klasie. Inni po prostu go „nie widzą”.
- Dziecko odrzucane. Rówieśnicy aktywnie go unikają: nie chcą siedzieć obok, nie przyjmują do zabawy. Bywa, że stoi za tym zachowanie, które innym przeszkadza, np. przerywanie, wybuchy złości, trudność z przegrywaniem albo z czekaniem na swoją kolej.
- Dziecko, któremu dokuczają. Powtarzające się wyśmiewanie, wykluczanie, przezwiska, także w internecie. To już nie kwestia umiejętności dziecka, tylko sytuacja, w której dorośli muszą zareagować.
Rozróżnienie ma praktyczne znaczenie. Dziecku pomijanemu pomagają okazje do kontaktu. Odrzucanemu potrzebna jest praca nad konkretnymi zachowaniami w grupie. Przy dokuczaniu pierwszym krokiem jest rozmowa z wychowawcą, a nie trening dziecka.
Dlaczego nie czekać, aż „samo przejdzie”?
Klasyczny przegląd badań Parkera i Ashera łączył niską akceptację przez rówieśników w dzieciństwie z większym ryzykiem późniejszych trudności, m.in. z przerywaniem nauki [1]. Nowsza metaanaliza 85 badań podłużnych (ponad 117 tysięcy dzieci w wieku szkolnym) pokazała, że doświadczanie przemocy rówieśniczej i objawy takie jak lęk czy obniżony nastrój wzmacniają się nawzajem. Dokuczanie zwiększa ryzyko tych objawów, a one z kolei zwiększają ryzyko bycia ofiarą [2]. Efekty były małe, ale widoczne niezależnie od wieku i płci dziecka.
To nie znaczy, że każde dziecko z jednym kolegą jest zagrożone. Znaczy tyle, że długotrwała samotność w klasie to nie drobiazg, który warto przeczekać. Wcześniejsza reakcja jest zwykle łatwiejsza niż przerwanie utrwalonego koła.
Skąd mogą brać się trudności?
Przyczyn bywa kilka naraz. Najczęściej spotykane:
- Nieśmiałość i lęk w sytuacjach społecznych. Dziecko chce się bawić z innymi, ale nie wie, jak dołączyć, i czeka, aż ktoś je zaprosi.
- Impulsywność. Przerywanie, wchodzenie w zabawę bez pytania, trudność z przegraną. Rówieśnicy szybko się zniechęcają, choć dziecko nie ma złych intencji. Takie zachowanie bywa związane z ADHD, ale nie musi.
- Inne zainteresowania niż grupa. Dziecko pasjonuje się czymś, co nie interesuje kolegów z klasy, i nie ma wspólnego tematu.
- Zmiana środowiska. Nowa szkoła, przeprowadzka, podział klasy. Grupy są już ułożone, a nowa osoba zostaje z boku.
- Trudności w rozumieniu sytuacji społecznych. Dziecko nie odczytuje żartu, bierze wszystko dosłownie albo mówi długo o swoim temacie. Czasem warto to sprawdzić u specjalisty.
Co można zrobić w domu?
Kilka rzeczy, które nic nie kosztują i często pomagają:
- Pytać o konkretne sytuacje, nie o ogólne „jak było”. „Z kim siedziałeś na matematyce?”, „co robiłaś na długiej przerwie?”. Konkretne pytania dają więcej informacji i mniej przypominają przesłuchanie.
- Zaprosić jednego kolegę, nie całą grupę. Krótko, na godzinę lub dwie, z gotowym zajęciem: gra planszowa, pieczenie, klocki. Spotkanie jeden na jeden jest dla wielu dzieci łatwiejsze niż przerwa w szkole, a relacja z domu przenosi się potem do klasy.
- Szukać grupy według zainteresowań. Zajęcia pozalekcyjne, sport, harcerstwo, koło szachowe. Wspólna pasja daje gotowy temat do rozmowy.
- Ćwiczyć w domu małe kroki. Jak zapytać „mogę się dołączyć?”, co powiedzieć, gdy ktoś odmówi, jak zaproponować własną zabawę. Krótkie scenki przy kolacji działają lepiej niż długie tłumaczenie.
- Nie naciskać na popularność. Celem jest jedna, dwie dobre relacje i poczucie, że w klasie jest ktoś „swój”. Nie bycie lubianym przez wszystkich.
O co zapytać szkołę?
Wychowawca widzi to, czego rodzic nie widzi: przerwy, pracę w grupach, szatnię. Warto umówić krótką rozmowę i zapytać:
- z kim dziecko spędza przerwy i czy w ogóle z kimś,
- czy ktoś mu dokucza albo czy ono dokucza innym,
- jak radzi sobie przy pracy w parach i w grupach,
- czy jest w klasie dziecko o podobnych zainteresowaniach, z którym można je posadzić.
Gdy pojawia się dokuczanie, szkoła ma obowiązek reagować. To zadanie dorosłych, nie umiejętność, której ma się nauczyć dziecko.
Kiedy warto skonsultować się ze specjalistą?
Konsultacja ma sens, gdy:
- trudności z rówieśnikami trwają kilka miesięcy mimo prób pomocy w domu i w szkole,
- dziecko nie chce chodzić do szkoły, rano boli je brzuch albo głowa,
- wycofuje się także w domu, jest smutne, mówi o sobie „nikt mnie nie lubi”, „jestem beznadziejny”,
- konflikty powtarzają się w każdej nowej grupie, a dziecko nie rozumie, dlaczego tak się dzieje.
Jeśli dziecko mówi o tym, że nie chce żyć, albo rodzic obawia się o jego bezpieczeństwo, nie warto czekać na wizytę. Telefon zaufania dla dzieci i młodzieży działa pod numerem 116 111, a w sytuacji zagrożenia życia trzeba dzwonić pod 112.
Gdy trudno ocenić, od czego zacząć, w Synaptio jest bezpłatna rozmowa 20 minut z psychologiem.
Czy trening umiejętności społecznych pomaga?
Trening umiejętności społecznych (TUS) to zajęcia w małej grupie, na których dzieci ćwiczą rozpoczynanie rozmowy, dołączanie do zabawy, rozwiązywanie sporów i reagowanie na dokuczanie. Odbywa się to przez scenki, modelowanie zachowań i informację zwrotną.
Grupowe treningi umiejętności społecznych są dobrze opisane w badaniach. Przegląd 19 badań z grupą porównawczą pokazał poprawę umiejętności społecznych u dzieci i młodzieży w spektrum autyzmu, którzy w nich uczestniczyli; najmocniej rosła wiedza dzieci o tym, jak zachowywać się w relacjach [3].
Dla dziecka grupa to dobrze spędzony czas z rówieśnikami i bezpieczne miejsce, żeby spróbować nowych zachowań. Najwięcej daje razem z tym, co opisano wyżej: gdy dom i szkoła wspierają to, co dziecko ćwiczy.
W Synaptio TUS prowadzony jest w grupach wiekowych, m.in. 8–10 lat i 11–14 lat. W grupie jest od 4 do 6 dzieci, cykl to 12 spotkań po 60 minut (1 680 zł). Przed startem odbywa się spotkanie kwalifikacyjne (50 minut, 180 zł), które sprawdza, czy grupa to dobra forma pomocy dla dziecka. Po cyklu rodzice dostają pisemne podsumowanie ze wskazówkami na dalej. Zapis na listę oczekujących jest bez opłat.
Najczęstsze pytania rodziców
Czy dziecko z jednym kolegą powinno iść na TUS?
Zwykle nie. Jedna dobra relacja to często wystarczająca baza. TUS ma sens, gdy dziecko samo cierpi z powodu samotności albo konflikty powtarzają się w różnych grupach.
Czy diagnoza jest potrzebna, żeby zapisać dziecko na TUS?
Nie. W Synaptio o udziale decyduje spotkanie kwalifikacyjne: wiek i sposób funkcjonowania dziecka w grupie. Diagnoza, np. ADHD, nie jest warunkiem.
Czy zmiana szkoły rozwiąże problem?
Czasem tak, zwłaszcza gdy przyczyną jest dokuczanie, na które szkoła nie reaguje. Jeśli jednak trudność wynika z tego, jak dziecko wchodzi w kontakt, ten sam schemat może powtórzyć się w nowej klasie.
Jak rozmawiać z dzieckiem, które mówi „nikt mnie nie lubi”?
Najpierw wysłuchać i nazwać uczucie: „brzmi to bardzo przykro”. Dopiero później dopytać o konkretne sytuacje. Szybkie „na pewno przesadzasz” zamyka rozmowę.
Ile trwa, zanim widać efekty?
To zależy od przyczyny. Przy dziecku pomijanym pierwsze zmiany pojawiają się czasem po kilku spotkaniach z kolegą w domu. Przy utrwalonym odrzuceniu potrzeba zwykle kilku miesięcy pracy w domu, w szkole i w grupie.
Źródła (3)
- Parker JG, Asher SR. Peer relations and later personal adjustment: are low-accepted children at risk? Psychol Bull. 1987;102(3):357-389. PMID: 3317467. https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/3317467/
- Christina S, Magson NR, Kakar V, Rapee RM. The bidirectional relationships between peer victimization and internalizing problems in school-aged children: An updated systematic review and meta-analysis. Clin Psychol Rev. 2021;85:101979. PMID: 33610956. https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/33610956/
- Gates JA, Kang E, Lerner MD. Efficacy of group social skills interventions for youth with autism spectrum disorder: A systematic review and meta-analysis. Clin Psychol Rev. 2017;52:164-181. PMID: 28130983. https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/28130983/
Artykuł ma charakter edukacyjny i nie zastępuje konsultacji ze specjalistą. Jeśli opisane trudności utrzymują się lub nasilają, warto porozmawiać z psychologiem dziecięcym.