3.11.2026 · Zespół Synaptio · psychologia dziecięca

Dziecko nie umie przegrywać – jak uczyć je porażki bez awantury

W skrócie: Płacz po przegranej w chińczyka, rozrzucone pionki, „gram tylko, jak wygrywam” – trudność z przegrywaniem dotyczy wielu dzieci w wieku przedszkolnym i wczesnoszkolnym. To zwykle nie kwestia charakteru, tylko umiejętności, które dopiero się rozwijają: znoszenia frustracji, czekania, panowania nad emocjami. Badania pokazują, że duże znaczenie ma sposób, w jaki dorośli chwalą i komentują wyniki dziecka. Pochwała za wysiłek zamiast za „bycie zdolnym” pomaga dzieciom lepiej znosić porażki. Poniżej: skąd bierze się trudność z przegrywaniem, jak ćwiczyć ją w domu i kiedy pomocne są zajęcia w grupie rówieśników.

Dlaczego dziecko nie umie przegrywać?

Przegrana to dla dziecka kilka trudnych rzeczy naraz. Coś się nie udało. Ktoś inny jest lepszy. Plan „wygram” się rozsypał. Żeby to przyjąć spokojnie, potrzeba umiejętności, które dorośli mają opanowane, a dzieci dopiero zdobywają.

Najważniejsza z nich to samoregulacja emocji, czyli zdolność do przeczekania silnego uczucia i powstrzymania pierwszego odruchu. Przegląd badań Eisenberg i współpracowników opisuje, że rozwija się ona szybko w pierwszych latach życia, a później wolniej, aż do dorosłości. Słabsza samoregulacja wiąże się z większą liczbą zachowań takich jak wybuchy czy agresja [1]. Pięciolatek, który rzuca planszą, nie robi tego, żeby zepsuć zabawę. Na tym etapie po prostu jeszcze nie umie inaczej.

Do tego dochodzi temperament. Niektóre dzieci przeżywają wszystko mocniej, mają wysokie wymagania wobec siebie albo trudniej im zmienić nastawienie. U części dzieci trudność z przegrywaniem idzie w parze z impulsywnością, lękiem przed oceną albo z tym, że w grupie rówieśniczej czują się mniej pewnie.

Czy sposób chwalenia ma znaczenie?

Tak, i to jeden z najlepiej udokumentowanych wątków w tym temacie. W serii sześciu eksperymentów Mueller i Dweck porównali dzieci z piątej klasy chwalone za inteligencję („jesteś bardzo zdolny”) z dziećmi chwalonymi za wysiłek („bardzo się starałeś”). Po nieudanym zadaniu dzieci chwalone za inteligencję wytrwały krócej, mniej cieszyły się zadaniem, częściej tłumaczyły porażkę brakiem zdolności i radziły sobie gorzej w kolejnych próbach. Częściej też uważały inteligencję za cechę stałą [2].

Mechanizm jest prosty. Jeśli wygrana oznacza „jestem zdolny”, to przegrana oznacza „jestem niezdolny”. Dla dziecka to dużo więcej niż przegrana partia.

Podobnie działa pochwała przesadzona. W badaniach Brummelmana i współpracowników dorośli szczególnie chętnie dawali przesadne pochwały („to niesamowicie piękny rysunek”) dzieciom z niskim poczuciem własnej wartości. Właśnie u tych dzieci taka pochwała zmniejszała chęć podejmowania wyzwań [3]. Wysoko ustawiona poprzeczka sprawia, że ryzyko porażki wydaje się większe.

W praktyce lepiej działają pochwały konkretne i dotyczące tego, na co dziecko ma wpływ:

  • „Długo szukałeś sposobu na ten poziom i w końcu się udało” zamiast „jesteś najlepszy”.
  • „Widziałam, że po przegranej zagrałeś jeszcze raz” zamiast „nic się nie stało”.
  • „Ten ruch był sprytny” zamiast „jesteś geniuszem”.

Jak ćwiczyć przegrywanie w domu?

  • Grać, także w gry, w których się przegrywa. Krótkie gry losowe (kości, memory, wyścigi pionków) są dobrym treningiem, bo wynik mniej zależy od umiejętności i przegrana mniej boli.
  • Nie dawać wygrywać celowo za każdym razem. Dziecko, które zawsze wygrywa z rodzicem, nie ma okazji przećwiczyć przegranej w bezpiecznych warunkach.
  • Pokazywać, jak dorosły przegrywa. Głośne „szkoda, liczyłem na wygraną, gramy jeszcze raz?” to lekcja, której nie zastąpi żadne tłumaczenie.
  • Ustalić zasady przed grą. „Jeśli przegrasz i będziesz zły, możesz powiedzieć, że jesteś zły. Planszy nie rzucamy.” Zasada ustalona wcześniej działa lepiej niż upomnienie w trakcie złości.
  • Nazwać emocję po przegranej. „Jest ci przykro, że przegrałeś. Rozumiem.” Dziecko, które czuje się zrozumiane, szybciej się uspokaja.
  • Doceniać to, co da się kontrolować. Fair play, dokończenie gry, pogratulowanie innym.
  • Przerwać, gdy emocje biorą górę. Bez kary i bez wykładu: „wrócimy do gry, jak się uspokoimy”.

Co powiedzieć dziecku po przegranej?

Pierwsze minuty po przegranej to moment, w którym słowa dorosłego mają największą wagę. Kilka zdań, które zwykle pomagają:

  • „Jest ci przykro. Mnie też byłoby przykro.” Uznanie emocji bez jej poprawiania.
  • „Chcesz chwilę odpocząć, czy gramy dalej?” Wybór daje dziecku poczucie kontroli, której w przegranej zabrakło.
  • „Co było dla ciebie najtrudniejsze w tej grze?” Pytanie zamiast oceny pomaga dziecku spojrzeć na sytuację z dystansu.
  • „Pamiętasz, jak ostatnio przegrałeś i za chwilę wygrałeś?” Przypomnienie, że wynik się zmienia.
  • „Ładnie, że pogratulowałeś Zosi.” Docenienie tego, jak dziecko się zachowało, a nie jaki był wynik.

Zwykle nie pomagają za to zdania, które zaprzeczają emocji („nie ma o co płakać”), umniejszają wysiłek („to tylko gra”) albo porównują z innymi („brat się tak nie zachowuje”). Dziecko słyszy w nich, że z jego uczuciami jest coś nie tak, i następnym razem może przegraną przeżyć jeszcze mocniej.

Podobnie działa to w sporcie. Trener i rodzic, którzy po meczu pytają najpierw „jak się grało?”, a dopiero potem „ile było bramek?”, pokazują dziecku, że liczy się udział i wysiłek.

Kiedy trudność z przegrywaniem jest sygnałem do konsultacji?

U większości dzieci trudność z przegrywaniem słabnie z wiekiem i z doświadczeniem. Warto przyjrzeć się bliżej, gdy:

  • dziecko w wieku szkolnym nadal reaguje na każdą przegraną silnym wybuchem albo płaczem,
  • unika gier, sportu i zabaw, w których można przegrać, i przez to traci kontakt z rówieśnikami,
  • koledzy przestają się z nim bawić, bo „zawsze się obraża”,
  • bardzo boi się błędu także w nauce: nie zaczyna zadań, które mogą się nie udać,
  • po porażce mówi o sobie „jestem głupi”, „do niczego się nie nadaję”.

Takie objawy mogą mieć różne źródła: wysokie wymagania wobec siebie, lęk, trudności z uwagą, kłopoty w relacjach z rówieśnikami. Konsultacja pomaga ustalić, co jest u danego dziecka najważniejsze.

Jak w przegrywaniu pomaga grupa rówieśników?

Przegrywać najtrudniej przy innych dzieciach i właśnie tam najlepiej to ćwiczyć. Na tym opierają się programy uczenia umiejętności społecznych i emocjonalnych. Metaanaliza 213 takich programów prowadzonych w szkołach, obejmująca ponad 270 tysięcy uczniów, pokazała, że dzieci, które w nich uczestniczyły, miały lepsze umiejętności społeczne i emocjonalne, lepiej się zachowywały i lepiej radziły sobie w nauce niż dzieci z grup porównawczych [4].

W Synaptio podobne umiejętności dziecko ćwiczy na zajęciach TUS, czyli treningu umiejętności społecznych. W zamkniętej grupie 4–6 dzieci, przez 12 cotygodniowych spotkań po 60 minut, dzieci ćwiczą między innymi wspólną zabawę, czekanie na swoją kolej, dzielenie się i rozwiązywanie konfliktów. Dziecko nie tylko słucha, jak to robić, ale od razu ćwiczy pod okiem psychologa, a rodzic dostaje podsumowanie, co warto ćwiczyć dalej w domu. To przede wszystkim dobrze spędzony czas z rówieśnikami, w którym dziecko próbuje nowych zachowań w bezpiecznych warunkach.

Grupy prowadzimy dla różnych przedziałów wieku, między innymi TUS 5–7 lat i TUS 8–10 lat. Cykl 12 spotkań kosztuje 1 680 zł (140 zł za spotkanie). Dołączenie zaczyna się od konsultacji doboru grupy (50 minut, 180 zł), na której psycholog poznaje dziecko i dobiera mu grupę.

Gdy na pierwszy plan wychodzą wybuchy złości, lepszym startem może być grupa o emocjach i złości dla dzieci 7–10 lat. Pokrewny temat: dziecko nie ma kolegów.

Najczęstsze pytania rodziców

W jakim wieku dziecko powinno umieć przegrywać?

Nie ma jednej granicy. Przedszkolaki często bardzo przeżywają przegraną i to typowe. Z wiekiem reakcje zwykle słabną. Uwagę zwraca dziecko w wieku szkolnym, które nadal reaguje silnym wybuchem albo unika gier, w których można przegrać.

Czy pozwalać dziecku wygrywać?

Czasem tak, ale nie za każdym razem. Dziecko potrzebuje okazji, żeby przegrać w bezpiecznych warunkach, przy rodzicu, który zareaguje spokojnie.

Jak chwalić dziecko, żeby lepiej znosiło porażki?

Za wysiłek, wytrwałość i konkretne działania, a nie za „bycie zdolnym”. W badaniach dzieci chwalone za wysiłek dłużej próbowały po porażce i lepiej radziły sobie w kolejnych zadaniach.

Czy TUS pomaga dzieciom, które nie umieją przegrywać?

Radzenie sobie z przegraną jest jedną z umiejętności ćwiczonych na TUS. Dziecko próbuje nowych reakcji w małej grupie rówieśników, pod okiem psychologa, który pomaga przejść przez trudny moment.

Ile kosztuje TUS w Synaptio?

Cykl 12 spotkań po 60 minut kosztuje 1 680 zł (140 zł za spotkanie). Przed dołączeniem jest konsultacja doboru grupy: 50 minut, 180 zł.

Źródła (4)
  1. Eisenberg N, Spinrad TL, Eggum ND. Emotion-Related Self-Regulation and Its Relation to Children’s Maladjustment. Annual Review of Clinical Psychology. 2010;6(1):495–525. doi:10.1146/annurev.clinpsy.121208.131208. PMID: 20192797.
  2. Mueller CM, Dweck CS. Praise for intelligence can undermine children’s motivation and performance. Journal of Personality and Social Psychology. 1998;75(1):33–52. doi:10.1037/0022-3514.75.1.33. PMID: 9686450.
  3. Brummelman E, Thomaes S, Orobio de Castro B i in. “That’s Not Just Beautiful—That’s Incredibly Beautiful!”. Psychological Science. 2014;25(3):728–735. doi:10.1177/0956797613514251.
  4. Durlak JA, Weissberg RP, Dymnicki AB i in. The Impact of Enhancing Students’ Social and Emotional Learning: A Meta-Analysis of School-Based Universal Interventions. Child Development. 2011;82(1):405–432. doi:10.1111/j.1467-8624.2010.01564.x. PMID: 21291449.

Artykuł ma charakter edukacyjny i nie zastępuje konsultacji ze specjalistą. Jeśli opisane trudności utrzymują się lub nasilają, warto porozmawiać z psychologiem dziecięcym.